Mizon Snail Recovery Gel Cream

 Snail Recovery Gel

Snail Recovery Gel

Przedstawiam krem ze śluzu ślimaka. Zakupiłam go na azjatyckim bazarze (aktualnie produkt niedostępny). Bardzo lubię azjatyckie kremy BB – kupuję, testuję, podziwiam. Niecały rok temu zdecydowałam się zakupić kilka innych kosmetyków azjatyckiego pochodzenia, z czystej ciekawości. Oto recenzja pierwszego z nich.

Krem ma mieszane opinie na wizażu, jednak z dobrym średnim wynikiem.
Ma postać żelu, nie kremu. Zwartość w tubce. Dobrze się rozprowadza. Pozostawia lekko lepką powłokę na skórze. Nie ma żadnego zapachu.
Stosowałam go rano i wieczorem, bez problemu pod makijaż. Jest bardzo wydajny, wystarczy na około 5 miesięcy, pod koniec stosowałam go tylko raz dziennie.

Czy ten żel-krem działa dobroczynnie na cerę skóry?

Wierzę, że nawilża, ponieważ nie miałam po nim suchych skórek na twarzy (miewam w okolicach kącików nosa). Nie czuję też, żeby moja twarz była po nim przesuszona. Nie zwęża jednak porów i nie spłyca zmarszczek.

Liczyłam na jego najcenniejszą dla mnie cechę, czyli przyspieszanie gojenia się skóry twarzy, np. po zaognionym miejscu w wyniku powstania pryszcza/krost/wszelakich grudek. Mizon fail. Nie zdziałał nic a nic.
Nie pomógł też w ekstremalnie ciężkim przypadku, kiedy napadł mnie wysyp krost niewiadomego typu i pochodzenia (o przejściach wspomnę w jakiejś przyszłej notce) – mizon był tu wręcz podejrzanym typkiem jako przyczyna wszelkiego zła. Ale tego nie jestem pewna, ponieważ stosowałam go na długo przed problemami, bez serum, bez zmiany żelu do twarzy, i wszystko było OK. Po odstawieniu mizon – żadnej różnicy, wysyp krost pozostał na długie tygodnie.

Faktem jest, że nie pomógł ani trochę podczas przechodzenia apogeum przez moją skórę, stosowany jako jedyny kosmetyk na tę skórę, nawet wykluczając żel do mycia twarzy.

Może na przebarwienia i gojenie się blizn pomaga – tego jednak nie wiem, więc nie mogę zaprzeczyć/potwierdzić.

Żel taguję jako bubel, bo nic tak naprawdę nie robi po miesiącach stosowania, ani dobrego ani (prawdopodobnie) złego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: