15-dniowy sprawdzian dla Yves Rocher z serum wyszczuplającym!

Chciałabym Wam przedstawić moje wrażenia i efekty działania produktów marki Yves Rocher. Sumiennie aplikowałam peeling plus serum wyszczuplające z nowej serii Clé Végétale Minceur przez 15 dni rano i wieczorem. Dlaczego 15 dni?  Otóż na stronie YR możemy znaleźć informacje:

Po15 dniach, 91% kobiet uzyskało skuteczność w walce z cellulitem*
Po 1 miesiącu, 88% kobiet uzyskiwało skuteczność w odchudzaniu** 

*Test naukowy przeprowadzony na 40 kobietach stosujących produkt 2 razy dziennie przez 15 dni. 
**% badanych, którzy uzyskali znaczący efekt przynajmniej na jednej partii ciała. 
Test naukowy przeprowadzony na 40 kobietach stosujących Serum wyszczuplające 2 razy dziennie przez miesiąc

020

peeling plus serum

Zacznę od peelingu wyszczuplającego:

018

peeling Yves Rocher

Opakowanie: peeling zamknięty w wygodnej, ładnej dla oka tubie. Produkt ma 150 ml.

Konsystencja: szczerze mówiąc niezbyt mi odpowiada. Konsystencja jest na tyle gęsta, że nie spływa z dłoni. Nie jest też tłusta, nie zostaje na nas żadna warstwa – w przeciwieństwie do Ziaji – łatwiej się spłukuje. Drobiny są naprawdę małe, nie czuję dużego zdzierania – jedynie lekki masaż. Można używać na partie delikatniejsze np. dekolt.

Peeling zawiera krzemionkę z bambusa, która ma za zadanie oczyścić skórę, złuszczać martwe komórki naskórka oraz wspomagać proces wyszczuplania – stymulując mikrokrążenie.

Zawiera także wodę z bławatka z ekologicznych upraw.

Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.

Zapach: przyjemny, roślinny, lekko cytrusowy.

Działanie: 

– lekkie pobudzenie mikrokrążenia

– masaż poprzez który złuszczamy martwy naskórek

– przygotowanie na dalsze zabiegi pielęgnacyjne

– gładsza skóra po kąpieli

Moja opinia: peeling niestety mnie nie zachwycił. Nie podoba mi się konsystencja i słabe działanie złuszczające. Zbyt małe i rzadko rozmieszczone granulki. Peeling rośliny z pudrem z pestek moreli uważam za lepszy. Jego recenzja znajduje się TUTAJ.

Moja ocena: 2/5

Serum wyszczuplające:

023

serum wyszczuplające Yves Rocher

Opakowanie: eleganckie, wygodne z pompką:) Serum ma 150 ml.

Konsystencja: błyskawiczne wchłanianie, nie miałam problemu z porannym stosowaniem i ubieraniem się zaraz po wysmarowaniu. Serum trochę zalatuje alkoholem, bałam się, że będzie wysuszać na dłuższą metę jednak nic takiego się nie stało. Kolor żółtawy. Przy większej ilości serum się lepi. Jest półpłynne.

DSC_0216

serum konsystencja

Zapach: ziołowo – cytrusowy, nie jest intensywny ani nie zostaje dłużej na skórze.

Co zawiera w sobie serum?

Składniki pochodzenia roślinnego:

wyciąg z mangostanu ( gamma-mangostynę ) – naturalny klucz odblokowujący proces wyszczuplania;
kofeina – działanie drenujące i wyszczuplające;
kasztanowiec indyjski z ekologicznych upraw

Nie zawiera parabenów ani składników pochodzenia zwierzęcego.

Efekty:

– skóra stała się jędrna i napięta;

– skóra jest bardzo gładziutka i miła w dotyku;

– serum nie zapycha;

– ponoć ma pobudzać produkcję kwasu hialuronowego;)

– skóra jest nawilżona;

– działa lekko wyszczuplająco;

– wzmacnia skórę;

– skóra wygląda na rozświetloną, serum ma w sobie jakieś złociste drobinki (ale nie jest to brokat), które znikają po chwili, jednak na skórze pozostaje blask ;)

– nie zauważyłam spalania tkanki tłuszczowej ani działania na cellulit;

Serum używało mi się przyjemnie, dzięki konsystencji i zapachowi.

Cena: ok. 70 zł za oba produkty.

Podsumowanie: Przyznam, że serum działa dobrze przy regularnym stosowaniu. Po 15 dniach używałam go stosując raz dziennie dla potrzymania efektu, nie widziałam potrzeby aby smarować się dwa razy dziennie. Co prawda nie zauważyłam działania na cellulit, ale skóra stała się jędrniejsza i gładka. Serum się dobrze stosuje, szybko się wchłania oraz nie zostawia żadnej warstwy, można od razu się ubrać. Ciężko powiedzieć czy kupię go ponownie, pewnie nie, ponieważ chciałabym też przetestować tańsze rzeczy. Bardzo lubiłam np. serum z Bielendy jest dużo tańsze a również dawało efekt wygładzenia, dodatkowo zabójczo pięknie pachniało :) Serum z YR ma małą pojemność tylko 150 ml, ale jest dość wydajne, przy stosowaniu tylko na wybrane partie ciała.

Moja ocena serum: 3,5/5  (odjęłam za cenę oraz za brak dotrzymania obietnic producenta, mimo tego nie skreślam tego serum i uważam, że warte jest wypróbowania.

 

komentarze 3

  1. berry 18/06/2014 at 20:30 Reply

    Ja też dodam opinię n.t. tego typu produktów, ale będzie to recenzja zbiorcza z okazji półrocznego denko.

    • Koralina 16/07/2014 at 18:30 Reply

      Czekam w takim razie :)

  2. […] 1. Yves rocher – wyszczuplające serum do ciała – recenzja tutaj […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: